środa, 1 czerwca 2016

Warszawa wycieczka 3- dniowa


Spędziłam w Warszawie 3 dni. Jest to piękne miasto. Więc pomyślałam że napiszę na blogu jak spędziłam moją ostatnią wycieczkę w 3 klasie gimnazjum.
Tak więc zbiórkę miałam o 5.20. Ale jak zawsze musieliśmy czekać na wszystkich i wyjechaliśmy ok.6.10. Jechaliśmy ok. 6-7 godzin. Były 2 postoje. Na 14.00 mieliśmy odwiedzić TVP. Ale przyjechaliśmy szybciej i pojechaliśmy na Pałac Kultury i Nauki. Tam byliśmy ok.30 min może i mniej. Następnie te TVP, myślałam że spotkam tam jakąś gwiazdę, ale niestety nikogo sławnego nie było. Nawet tam tak nudno nie było, jakiś starszy pan nas pooprowadzał po budynku i mówił co, gdzie się znajduje. Następnie pojechaliśmy na rynek i mieliśmy tam czas wolny. Potem chodziliśmy uliczkami i pani przewodnik opowiadała różne ciekawostki. I pod sam koniec dnia zakwaterowanie w hotelu. Każdy czekał na to żeby odpocząć, byliśmy tak zmęczeni po tej jeździe. Oczywiście jeszcze była obiadokolacja i mogliśmy robić co chcieliśmy. Oczywiście nie poszliśmy spać tak wcześnie . dopiero o 3.00 w nocy. A o 6.00 było śniadanie. Tak więc drugi dzień 6.00 śniadanie. Po śniadanie jechaliśmy do Centrum Nauki Kopernika mogliśmy tam być chyba z 4 i pół godziny. Tam było naprawdę super. Zaraz koło tego były jakieś ogrody i tam też mieliśmy czas wolny. Potem byliśmy w Łazienkach Warszawskich tam mogliśmy coś zjeść w sumie znów czas wolny. Potem jechaliśmy do muzeum Powstania Warszawskiego i tam znów kolejne 2 godziny. I po tym do hotelu na obiadokolację. 3 dzień pobudka 7.00 a śniadanie 8.00 Pierwszy punkt to był Stadion Narodowy mogliśmy tam wejść na trybuny. Koło tego były targi więc pani nam dała znów godzinę wolnego.Po tym jechaliśmy na Pałac w Wilanowie. Tam było super, same ogrody. Też mieliśmy tam czas wolny na zwiedzanie. I to był już ostatni punkt wycieczki w Warszawie. Niestety już musieliśmy jechać do domu. Ta wycieczka była chyba najlepsza od tych 3 lat. Mieliśmy spoko ekipę i dobrze się bawiliśmy.
















 .

czwartek, 5 maja 2016

Małe zmiany na lepsze...

Hej wszystkim jak można się domyślić po tytule mam miałe zmiany w życiu. Nie są one jakieś duże ale i też nie małe.
Po pierwsze mam małego pieska, no małego 6 miesięcy to już taki mały nie jest. W sumie to piesek mojego brata, ale mój brat studiuje i nie ma go w domu więc zajmuję się nim ja i moja mama. Piesek nazywa się Jagoda. Jest to mieszaniec z haskim i chartem. Jest trochę nieposłuszna, wychodzi za ogrodzenie ale jest jeszcze młoda więc się przyzwyczai do wszystkiego. Jagódka przeważnie przebywa na dworze, niezbyt chce być w domu. Tylko na noc śpi w pokoju na swoim legowisku.





Druga zmiana to że zaczęłam chodzić na siłownie ( ŁAŁ).  Tak od tego tygodnia zaczęłam regularnie ćwiczyć. Raz w tygodniu będę jeździła na siłownie, a tak to w domu ćwiczę. Trzeba trochę poprawić swoją formę bo wakacje za niedługo XD Na pewno ograniczę też słodycze. Mam nadzieję że to nie będzie tylko na chwilę tylko zmobilizuję się i będę regularnie ćwiczyć.
Tak więc do zobaczenia w następnym poście :)




niedziela, 3 kwietnia 2016

Czas spędzony w niedzielę

Już w czwartek planowałam co będę robiła w niedziele. Umówiłam się z moją przyjaciółka Weroniką na mała sesję zdjęciową. Dawno się też nie widziałyśmy więc będziemy też plotkować :)
Jak w niedzielę zawsze nic nie robię no bo to niedziela. Jedynie to pod wieczór pakuje się do szkoły i patrzę czy mam wszystkie zadania domowe odrobione.


Dzisiaj jest tak cieplutko że aż chce się gdzieś iść lub pojeździć na rowerze, ale niestety mój rower jest w naprawię i nie wiem kiedy będzie gotowy. Więc dobrze że się umówiłam z Werą bo jest piękny dzień. Poszłyśmy pierwsze koło mojego domu, tam jest taka ściana i tam zdjęcia wychodziły bardzo ładnie. Potem poszłyśmy na autostradę, tylko że tam jeździło tyle rowerów i było tyle ludzi że poszłyśmy koło autostrady i tam dość dużo zdjęć zrobiłyśmy. Jak już zrobiłyśmy zdjęcia to poszłyśmy na plac zabaw usiąść na ławce. Byłyśmy tam może z 30 min. Po czym zbieraliśmy się ponieważ jutro szkoła trzeba się przygotować.





Za niedługo też testy Gimnazjalne w sumie to  za 2 tygodnie. Na pewno 2 dni przed będę się uczyć na nie XD  W szkole też ciągle robimy jakieś testy więc w sumie coś tam umiem Jeszcze nawet nie wiem gdzie pójdę po Gimnazjum. Na szczęście jeszcze mam 3 miesiące. W sumie to wczoraj zastanawiam się czy nie iść na studia. Bo tak to myślałam o technikum. Jeszcze wszystko się okaże.



wtorek, 22 marca 2016

Haul zakupowy

Cześć z tej strony Żaneta i postanowiłam że napisze post  Haul Zakupowy. Aktualnie jestem w domu, ponieważ dopadła mnie grypa. Niektóre rzeczy kupiłam w tym miesiącu a niektóre w tamtym. Zapraszam !

1. Jest to sweter z Bershki jeszcze ani razu go nie miałam ubranego, ponieważ chciałam go zostawić na wiosnę. Jest miły w dotyku, nie prześwituje. Ma śliczny wzorek i jest w  delikatnych kolorach. 










2. Dżinsy kupiłam w Reserved. Od ceny na metce było dodatkowo - 50 zł. Więc bez zastanowienia je wzięłam. Długo szukałam takich długich spodni i z wysokim stanem.Jednego czego się obawiam że, mogą farbować w praniu. Są bardzo wygodne. Pasują praktycznie do wszystkiego. 





3. Następna rzeczą jest koszula, niedawno ją  dostałam. Jest z sklepu internetowego M&S Woman. Jest bardzo delikatna w dotyku. Pod koszulę ubieram bokserkę bo trochę prześwituje( na zdjęciu aż tak tego nie widać). Lubie w niej chodzić, jest bardzo wygodna.






4. Jest to sweter z C&A. Można go ubierać na 2 sposoby z paskiem lub bez. Sweter jest dość gruby, także zostawiłam go na wiosnę. Jest prążkowany w moje ulubione kolory na wiosnę. Z przodu jest trochę dłuższy niż z tyłu.





5. Następną rzeczą są spodnie z New Yorker'a. Były one przecenione o połowę ceny. Są to czarne spodnie. Są bardzo wygodne. Przypominają spodnie dresowe a jednak to są dżinsy.





6. Jest to narzutka z Bershki. Bardzo mi się spodobała, ponieważ ma futerko. Jest to najlepszy mój zakup w tym roku. Był jeszcze kolor beżowy, ale stwierdziłam że szary będzie lepiej wyglądał. Kiedyś mierzyłam taka kurtkę na zimę ale nie było rozmiarów i bardzo żałowałam. Na szczęście znalazłam tą narzutkę. Ma kieszenie w których jest futerko. Rękawy ma jak sweter i z tyłu tak samo. 

środa, 2 marca 2016

Już po feriach

 Witam wszystkim na moim blogu. W dzisiejszym poście chce napisać o szkole, że już się ferie skończyły i o mojej ostatniej sesji z moimi przyjaciółkami.

Już 3 dni do szkoły chodzę i mam dość. Wiem że to dziwnie brzmi ale tak jest. Dzisiaj pisałam z 3 kartkówki i  1 sprawdzian. Po prostu już nie wyrabiam. W każdy dzień już coś jest. I jeszcze nas poganiają z materiałem bo za chwilę testy piszemy. Ale jakoś trzeba sobie dawać rady. 

Dla mnie tegoroczne ferie były udane. Tylko chyba w 2 dni siedziałam w domu bo była brzydka pogoda, a tak to się spotykałam z przyjaciółmi. Także ferie zaliczam do udanych. 
W ostatni dzień ferii umówiłam się z Weroniką ( w białej bluzie) i Magdą (w czarnej bluzie) na sesję zdjęciową ( zdjęcia z tej sesji na dole). Miała iść z nami też jeszcze jedna Weroniką ale w ten sam dzień napisała do mnie ze jednak nie może, więc poszliśmy w trzy. Pierwsze weszliśmy do lasu ale tam zdjęcia wychodziły dziwnie. Więc stwierdziliśmy ze pójdziemy na dróżkę leśną i tam zdjęcia były w miarę okej. Porobiliśmy tam dużo zdjęć, ale poszliśmy dalej w poszukiwaniu nowego miejsca. Znaleźliśmy niedaleko autostrady, w sumie to pod autostradą, tak gdzie zwierzęta mają przechodzić. Tam zdjęcia wychodziła najładniej. Niby było ciepło, ale po godzinie stania na dworze w swetrze to myślałam że zamarznę, ale opłacało się bo zdjęcia wyszły spoko. Tak więc na dzisiaj to wszystko, DO NASTĘPNEGO :)

Zapraszam na mojego instagrama
I na mojego snapchata: dubdus44





















czwartek, 25 lutego 2016

Anoreksja i bulimia...

Cześć w dzisiejszym poście chce wam opowiedzieć co sądzę o anoreksji i bulimii. Mam nadzieję że takie typu posty wam się podobają :)

To może pierwsze o anoreksji. Oczywiście każda dziewczyna musi przejść ten okres związany z dorastaniem, no i wtedy nasze ciało oczywiście przechodzi tak jak by metamorfozę. Możemy nabierać na wadzę i nasze biodra się poszerzają. I wtedy nie które dziewczyny uważają że grubną. Oczywiście każdy mieć może jakieś wymagania do siebie że na przykład dbać o linie czy po prostu odżywiać się zdrowo. Ale żeby się odchudzać tak żeby nic nie jeść to przesada. Też to na pewno zależy od otoczenia. Jeżeli ktoś kogoś wyzywa że jest gruba lub gruby to ta osoba może podjąć niewłaściwe kroki. Może na przymus się odchudzać. Jeżeli chcemy być tak jakby Fit to są od tego siłownie czy nawet w domu jakieś ćwiczenia porobić. Mniej jeść słodyczy czy tłustych rzeczy. Postanowić sobie że przez tydzień nie będę jeść słodyczy. Jakoś się zdeterminować.
2 temat to bulimia. Jest to tak samo straszna choroba jak anoreksja, są bardzo powiązane że sobą. Oczywiście to jest moje zdanie na temat tych chorób, każdy może mieć inne. Ale ja uważam że anoreksja i bulimia że to są powiązane choroby.










niedziela, 21 lutego 2016

Spontaniczny dzień

W piątek byłam z moją przyjaciółką Weroniką w Fokusie. Spędziłyśmy prawie tam cały dzień. Byłyśmy w kinie na filmie ,, Planeta singli", naprawdę film godny polecenia. Byłyśmy same na sali, więc oczywiście wygłupialiśmy się. Uwielbiam takie wypady. Planowałyśmy zrobić zdjęcia, ale niestety nam nie wyszło bo było bardzo zimno i padał deszcz z śniegiem. Praktycznie zawsze jak chcemy zrobić zdjęcia to coś nam wyskoczy. 


Minął już tydzień ferii. Czas szybko leci. Ale następny tydzień już mam zaplanowany, więc nudzić się nie będę Ferie powinny być dłuższe... Teraz jeszcze napadał śnieg, ale na drugi dzień już stopniał. Nienawidzę takiej pogody. Miałam iść dzisiaj na sesję zdjęciową, ale znów pogoda nie dopisała. Ale jutro jak będzie fajnie to się spotkam z Werą i zrobimy małą sesję. 






Do następnego :*

© Agata | WS.